piątek, 1 listopada 2013

Przegląd zawartości nagrody i pierwsze wrażenia (cz. 1)

Cześć!!

 Pragnę podzielić się z Wami zdjęciami nagrody jaką wygrałam u Julki (JULIAMAKEUPGIRL), której po raz kolejny, już chyba setny, dziękuję! :D <3 Paczka przyszła wczoraj cała i zdrowa i przede wszystkim niesamowicie wielka! Karton wypełniony był przeróżnymi cudeńkami od dobroci dla włosów, przez cienie do powiek aż do dodatków typu bransoletki! 

 Z racji tego, że wczoraj wróciłam do domu dość późno tj. po 21 zdążyłam zrobić tylko ogólne zdjęcie do tego dosyć niewyraźne z lampą błyskową dlatego dzisiaj wzięłam się za cykanie dokładniejszych fotek każdego z produktów! Oczywiście dzielę się z Wami zdjęciami wraz z pierwszym wrażeniem! :)








 No więc zaczynajmy! :D Postanowiłam podzielić produkty na kategorie a cały post na trzy części by sama odnaleźć się w tym co opisuję (bo jest tego dużo :D) oraz żeby Wam lepiej się czytało. Numeracja produktów jest niezależna od kategorii ani części postu. :)

Kategoria pierwsza: USTA

1. ZESTAW PIĘCIU BŁYSZCZYKÓW FIRMY CLAIRE'S COSMETICS
Przede wszystkim jedną z zalet na pierwszy rzut oka to opakowanie w jakim przybyły (LINK do zdjęcia z bloga Julki)! Paletka przyozdobiona różami i zdjęciem wieży Eiffla wygląda uroczo i dziewczęco. Zawartość też jest niczego sobie, po otwarciu wita nas piękny zapach z błyszczyków i  kolorki, które sami możecie zobaczyć na zdjęciach. Przygotowałam dla Was również swatch na ręku, błyszczyki w akcji zobaczycie przy najbliższej okazji wraz z makijażem! :)
Żaden z nich niestety nie ma ani swojego numeru ani nazwy natomiast nie jest to duży problem żeby zorientować się który jest który. :) Do wyboru mamy pięć odcieni więc myślę, że każda kobieta znalazłaby odpowiedni dla siebie! Mamy też możliwość mieszania ze sobą odpowiednich kolorów i stworzenie czegoś niepowtarzalnego. :) Jedynym minusem dla mnie jest to, że każdy z nich się klei. Nie przepadam ogólnie za błyszczykami właśnie z tego powodu. Wolę balsam albo pomadkę ochronną jeśli chcę dodać odrobinę połysku na ustach. Może to być też plusem dla nich, ich lepkości może towarzyszyć też trwałość, ale to ocenię dopiero po kilku użyciach! :)

2. BŁYSZCZYK FIRMY GLAZEL VISAGE
Błyszczyk utrzymany w malinowym odcieniu i standardowym opakowaniu. Komfort nakładania na pewno wzrasta niż przy użyciu produktu Claire's. Też bardzo ładnie pachnie i bardzo jestem ciekawa, który z nich będzie bardziej trwały, bo Glazelowy błyszczyk również się klei i posiada drobinki. :) Zapraszam na swatch.
Do tej pory posiadałam z tej firmy trzy cienie w tym jeden sypki, podkład, bazę pod podkład oraz kredkę czarną. Przyznam, że podkład skradł moje serce, ale o nim kiedy indziej, zobaczymy jak sprawdzi się błyszczor! :D

3. WIŚNIOWY BŁYSZCZYK Z FIRMY JOANNA
Kolejny i ostatni błyszczyk do ust jaki dostałam to ten pielęgnacyjny z Joanny. Tę firmę kojarzyłam dotychczas bardziej z produktami do włosów, ale okazuje się, że jednak nie tylko z tego słynie! :) Produkt bardzo ładnie pachnie, rozprowadzanie go nie stanowi problemu mimo, że jest w tubce. Nie zrobiłam Wam niestety swatcha, bo zdjęcia mi nie wyszły, ale mogę stwierdzić, że po nałożeniu na usta efekt będzie bezbarwny. Z opisu wynika, że ma nawilżać usta i pozostawić kusząco lśniące. Po dłuższym testowaniu stwierdzę czy faktycznie usta są nawilżone i ocenię jego trwałość. Błyszczyk tak jak poprzednie ma lepką konsystencję.

4. METALICZNY MAKIJAŻ UST (TATUAŻ) FIRMY CLAIRE'S COSMETICS
Pierwsza moja styczność z tą firmą i to już drugi produkt jaki będę miała okazję przetestować! Widać jak szaleć to szaleć! :D Wielkimi krokami zbliża się Sylwester. Dlaczego wielkimi? Ponieważ czas bardzo szybko upływa moim zdaniem. Nie musi być to problem tym bardziej jak się posiada takie cudeńko jak to! :) Mamy do czynienia z tzw. tatuażem na usta. Jest to zestaw składający się z kilku mieniących się arkuszy oraz kleju. Nałożone na usta dają efekt jaki musiałybyśmy godzinami tworzyć sobie ręcznie. Przyznam, że nigdy jeszcze nie korzystałam z takiego wynalazku więc jak wspomniałam Sylwester i okres Karnawału wydaje mi się idealny do spróbowania aplikacji tegoż cuda. :D
Przygotowałam również zbliżenie na wzór jaki otrzymałam. Z tego co pamiętam druga osoba dostała wersję żółtą i też bardzo jestem ciekawa jak tamten się by się prezentował. :)

Kategoria druga: OCZY

5. KREM POD OCZY DLA SKÓRY WRAŻLIWEJ FIRMY FLOSLEK PHARMA
Muszę przyznać, a  nawet chcę, że Julia trafiła w 10 z tym produktem!! Długo zastanawiałam się nad kupnem jakiegoś typowego kremu pod oczy do testów, bo jeszcze żadnego nie miałam. Z firmą Floslek to będzie moje pierwsze zetknięcie i ciekawa jestem bardzo czy mi ten produkt podpasuje. Dostałam coś jeszcze z Floslek'a, ale o tym później. :D
Bardzo przepraszam za pogięty kartonik, ale byłam tak niecierpliwa, że dobrze, że został uszkodzony tylko w takim stopniu!! :D Krem jest bezzapachowy, a jego konsystencja lekka, szybko wchłaniająca się. Minutę po nałożeniu już czuć różnicę w kondycji skóry, jest bardziej nawilżona i delikatnie napięta co jest bardzo przyjemnym uczuciem. :) Na opakowaniu przy dziale "sposób użycia" dowiemy się, że krem nałożyć można też w okolicach ust co również ma na celu zmniejszenie widoczności zmarszczek. Ciekawe prawda? :D Produkt już uważam za godny uwagi mimo tego że wątpię, że magicznie usunie zmarszczki (ogólnie :P).

6. ZESTAW PIĘCIU PĘDZLI DO MAKIJAŻU FIRMY SLEEK
W tym ciekawym etui znajdziemy dwa pędzle do makijażu twarzy oraz trzy o kilku funkcjach. Zestaw wrzuciłam do kategorii oczy, ponieważ moim zdaniem trzy pędzle (większość) właśnie do nich można wykorzystać. Natomiast według podpisów na pędzlach (od prawej) mamy: pędzel skośny do brwi lub/i linera, pędzel do ust lub/i linera, puchaty pędzel do blendowania cieni, języczkowy pędzel do podkładu oraz puchatek do pudru lub/i różu. Zgodzę się z każdą z tych wypisanych funkcji i dodam od siebie, że puchaty pędzel do blendowania może być użyty do nałożenia rozświetlacza a tym puchaczem do pudru/różu damy radę nałożyć też bronzer. Jak widzimy za pomocą pięciu pędzli, które dostaniemy w takim niedużym etui wykonamy pełny makijaż. :)
Jestem zadowolona, że otrzymałam te pędzle mimo, że z puchacza do pudru/różu zauważyłam, że ucieka włosie. Nie jest to duży minus, bo nie oczekiwałam dużo po tych pędzlach. Sleek dla mnie słynie z palet cieni i wypadające włoski nie umniejszają mojej ocenie tej firmy. Ciekawa jestem tego skośnego najbardziej! :)

7. BAZA PO CIENIE FIRMY VIRTUAL
Wiem, że używa ją Ewelinka z bloga i kanału Inka2504 prawie w każdym filmiku z makijażem w połączeniu z Duraline (Inglot). Widzę po konsystencji, że podobna jest do tej z Hean'a choć na szczęście nie towarzyszy jej tak intensywny zapach. :) 
Julia po raz kolejny wyczuła sytuację, bo jestem po odstawieniu bazy Essence, która nie do końca się u mnie sprawdziła. Chętnie więc przetestuję tę i z większą ilością informacji wrócę w recenzji! :D

8. TRZY CIENIE PRASOWANE FIRMY GLAZEL VISAGE
Kolejne zamazane zdjęcie... Wybaczcie, ale na aparacie wydawało się w porządku. Przechodząc do sedna. Otrzymałam trzy cienie: naturalną mieszankę różu i ecru, pudrowy róż oraz satynowy koral. Z tego co przeczytałam na naklejce każdego z nich to te dwa od prawej to tak naprawdę róże - to dobrze! Dobrze dlatego, że znowu mamy dwa produkty wielofunkcyjne. Jeśli będę chciała to cień użyję jako róż lub róż jako cień. :D Jak widać cienie są dość sporej wielkości. Pigmentacja ich jest ciekawa, dobra, ale nie podoba mi się to, że nie współpracują z cieniami innych marek. Cieszę się tym bardziej, że dostałam kolorystycznie odcienie bardzo do siebie pasujące! ;)
Kolory są naprawdę ciekawe szczególnie ten naturalny i ten koralowy! :) Połączenie satyny z matem też bardzo mi odpowiada więc na pewno za niedługo pojawi się makijaż wykonany tymi cieniami zapewne w połączeniu z Glazelowym błyszczykiem! Wyczekujcie! :D

9. DWA CIENIE SYPKIE FIRMY GLAZEL VISAGE
Bałam się dostać te odcienie jednak w cale nie żałuję, bo kolory na żywo są naprawdę piękne. Bałam się, że niebieskość będzie zalatywała tandetą, a ciemny będzie zbyt błyszczący. Teraz jestem święcie przekonana, że makijaż wykonany tymi cieniami czy razem czy osobno dadzą ciekawy i niepowtarzalny efekt! Na pewno zrobię mejkap, bo zakochałam się w tej niebieskości! *.*
Jak widać faktycznie cienie są połyskujące, ale nie do tego stopnia żeby bać się ich używać. :D Oba są niesamowite i czekam na okazję do użycia! Przy okazji dodam, że mam też ich sypkie srebro. :)

10. CZARNA KREDKA DO OCZU FIRMY GLAZEL VISAGE
Przy błyszczyku tej firmy wspomniałam o tym co już mam. W skład tej kolekcji właśnie wchodzi ta konkretna kredka. Co o niej mogę powiedzieć na dzień dzisiejszy? Otóż to, że jak dla mnie ma dwa plusy i dwa minusy. Jest mocno napigmentowana (+) oraz miękka (+), ale jednak zbyt, ponieważ przy temperowaniu łamie się potwornie (-). Moim zdaniem do niczego jest też ta gąbeczka z prawej strony (-), inne osoby ją chwalą, a dla mnie jest za ostra i toporna jakbym pocierała sobie skórę drewnem. -.-'
Tak więc jeżeli jest ona nowiusieńka i tak ostro zakończona to idealnie pasuje do malowania precyzyjnej kreski! Nie potrzebuję tej "gąbeczki", ale szkoda, że się tak perfidnie łamie skubana...

11. PARA SZTUCZNYCH RZĘS + KLEJ FIRMY E.L.F.
Firmę E.L.F. znam nienamacalnie, dużo czytałam i oglądałam zdania są podzielone w stosunku do ogółu ich produktów choć jak wiadomo każda z marek ma swoje perełki jak i buble. Co do rzęs, opakowanie pozostawia wiele do życzenia, bo przy otwieraniu prawie od razu się rozleciało, stało się nieestetyczne i nie domyka się - trudno! Co tam opakowanie jak i tak zaraz je wyrzucę, prawda? :D Ważne jest to żeby produkt był dobry. Myślę, że raczej tego kleju nie wykorzystam do przyklejenia tych rzęs, bo używam DUO (Inglot), ale być może przyda się do jakiejś charakteryzacji. :)
Nie jestem do końca przekonana czy przyklejenie całości dałoby naturalny efekt, bo są dość długie. Plusem dla nich jest to, że mają cienki pasek oraz tak rozstawione włoski, że poprzecinanie ich i użycie jako kępek nie stanowi problemu! :) Są miękkie i zapewne lepsze jakościowo niż chińskie więc pewnie skorzystam! :D

12. DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU FIRMY FLOSLEK
Kolejny, ale też nie ostatni produkt tej firmy! :D Dwufazowego płynu jeszcze nigdy nie miałam okazji używać, ponieważ moim ulubieńcem jest Micel z Biedronki (który również otrzymałam! :D). Wczoraj jednak postanowiłam go przetestować po raz pierwszy. Wrażenie było podobne do zmywania makijażu olejkiem (nie zabijać, bo nie wiem czy tak ma każdy dwufazowiec - dajcie znać :D), ale też poczułam lekkie szczypanie w miejscu gdzie mam bardziej przesuszoną skórę. Nie było to bardzo niekomfortowe, ale jednak to odczułam więc zobaczymy jak się sprawdzi przy kolejnych użyciach! ;)

 No i to by było na tyle z części pierwszej! :D W kolejnej, a będzie ich łącznie trzy, wypiszę Wam produkty z kategorii TWARZ i WŁOSY. :)

Macie któryś z tych produktów??
Piszcie w komentarzach swoje opinie!

Trzymajcie się ciepło! :*

18 komentarzy:

  1. Suuuper! Jestem bardzo ciekawa produktów Glazel i tej folii na usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko na pewno opiszę jak tylko przetestuję :D

      Usuń
  2. nooo jedyne co moge powiedzieć to zazdroszczę. Tka paka:O Szaleństwo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wooooow, ile dobroci :) Ciekawi mnie ta naklejka na usta oraz rzęsy w akcji, czyli na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa jak się sprawdzą :D

      Usuń
  4. mam te sztuczne rzęsy co ty i jestem z nich zadowolona i z kleju w sumie też

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudowności i to w jakiej ilości :D Błyszczyki, cienie, pędzle....no posikałabym się chyba ze szczęścia na Twoim miejscu :) :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no prawie tak było, dobrze, że mam mocny pęcherz haha xD a to dopiero pierwsza część tych rzeczy <3

      Usuń
  6. Łoo, gratuluję takiej wygranej ! Najbardziej ciekawi mnie krem pod oczy, bo sama szukam takiego produktu..A do tego czekam na recenzję bazy no i pędzelków.. kurczę no, wszystko mnie ciekawi, więc chcę poczytać o wszystkim :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haaa <3 no trochę mi to zajmie testowanie zanim napisze recenzje, ale na pewno się pojawią!!!! :D

      Usuń
  7. Ooo ale paka Kochana :* aż zazdroszczę :) błyszczyki z Joanny uwielbiam!!!! głównie do tworzenia mega tafli na ustach :) do zdjęć mega ! :) spróbuj jakiegoś fajnego koloru szminki i nałóż sowicie tego błyszczyka :) efekt jak z reklamy gwarantowany :) tylko trzeba szybko zdjęcia robić, bo przy takiej ilości spływa :P
    Hehe no tak, mam tą bazę i skończyć jej nie mogę :P Twoja też jest taka twardo tępa w konsystencji?

    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do bazy to taaak też to zauważyłam taka woskowata jak to Mag określiła, twarda fakt! spróbuję z tym błyszczorem :D:D buzi! :*

      Usuń
  8. cuuuuuuuuuuuuuuudoooowności!! Czekam na recenzje!!!!:*

    OdpowiedzUsuń